Wszystkie fotografie pochodzą z albumów rodzinnych (głównie z Kuchar i Bronnej Góry). Większość zdjęć wykonał mój dziadek © Jan Ficki. Portrety Heleny Mniszek to produkcje przedwojennych zawodowych fotografów. Skany z odbitek na potrzeby witryny są mojego autorstwa. Teksty: Barbara Wachowicz, Stanisław Radomyski, Maria Ficka, Maria Darkiewicz i moje.

Michał Rażniewski

Od autora

Chciałbym zaprosić Was do odwiedzin mojej witryny i przeglądania albumów mojego dziadka Jana Fickiego. Był on inżynierem leśnikiem i miał wiele pasji. Między innymi uprawiał fotografię dokumentalną związaną z jego pracą. Robił zdjęcia myśliwym, uwieczniał robotników podczas żniw, flisaków spławiających drewno. Rejestrował z drobiazgową dokładnością wydarzenia życia rodzinnego i towarzyskiego. Albumy otrzymałem w spadku, są one pokryte patyną starości, mocno postrzępione, ale jednak z dobrze zachowanymi zdjęciami. Oglądałem je z uwagą jeszcze jako kilkuletni chłopiec. Obecnie fascynują mnie po prostu. Stanowią prawdziwą kopalnię wiedzy o dawnych przedwojennych czasach. Ukazują jak wyglądał wtedy świat. Z przeszłości wyłaniają się dwory i pałace. Powozy i saneczki mkną po leśnych drogach. Widnieją sylwetki okutych w futra myśliwych stojących nad szeregami upolowanych wilków i dzików. Tak naprawdę emocje płynące z tych archiwalnych scen spowodowały moje zainteresowanie się fotografią. W 2000 roku kupiłem pierwszy komputer i skaner. Od tego momentu zaczęła się moja nieustająca przygoda z internetem. Przypomniałem sobie wtedy o zbiorze rodzinnych pamiątek i rozważałem możliwości zaprezentowania go w sieci. W międzyczasie sporo podróżowałem po Polsce i postanowiłem dotrzeć do byłych rodzinnych posiadłości. Helena Mniszek, moja prababcia mieszkała w Kucharach, Sabniach, Rogalach. Dwukrotnie odwiedzałem te miejsca, jak również groby rodzinne w Zembrowie. Brałem także udział w uroczystości nadania Szkole Podstawowej w Celinach imienia Heleny Mniszek (nakręciłem tam film). Oczywiście podczas tych sentymentalnych podróży (połączonych ze sportową jazdą rowerem) porobiłem sporo zdjęć. Przyszła pora na pokazanie relacji z wydarzeń. Jak również na modernizację witryny, którą nieco zaniedbałem. Nawiasem mówiąc kiedyś była dość popularna, ze względu na dobre portrety pisarki - ściągali je wszyscy. Głównym artykułem była i jest "Legenda Trędowatej" Barbary Wachowicz. Umieściłem go tu na samym początku razem z niewielką ilością małych zdjęć z podpisami (internet był kiedyś bardzo wolny). Teraz dopiero zabrałem się za rozbudowę i unowocześnianie strony. Będę ją sukcesywnie aktualizował.

Michał Rażniewski

Następna strona >>>

Kontakt za pomocą poniższego formularza lub e-mail : razmich(at)wp.pl

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *